Jesteśmy studentami różnych kierunków, większość z nas studiuje na AE Katowice.
Niemal każdy z nas przynależy też do Duszpasterstwa Akademickiego "Zawodzie".
Część z nas wywodzi się z Ruch Światło- Życie, religia, wiara, Jezus to fundament naszego życia.
Jan Paweł II mówił: "Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi".
Na tej podstronie będziecie mogli nas bliżej poznać, zapoznać się z tym jak patrzymy na życie, co jest dla nas istotne, a co nie, co daje nam siłę, w jaki sposób się realizujemy.
Zapraszamy do poczytania zapisu naszych debat, pogawędek członków KZA "Gaudeamus" oddział AE Katowice na temat życia i codzienności.
Agnieszka Kuś
studentka AE Katowice, animatorka DA” Zawodzie”, wiceprezes pierwszego zarządu KZA „Gaudeamus” AE Katowice, wolontariusz.
1. Jesteś studentką 5 roku zarządzania na AE Katowice, dla osób związanych z DA „Zawodzie” jesteś niezwykle ważną osobą kreującą życie wspólnoty i udzielającą się w wolontariacie, zajmujesz się wieloma sprawami organizacyjnymi, stajesz się pewnym wzorcem i punktem odniesienia. Poproszę Cię o dokończenie wypowiedzi Duszpasterstwo akademickie "Zawodzie" to....
…wspólnota osób o podobnym systemie wartości, ideałach, wzorcach; osób na których zawsze można polegać, z którymi można spędzać czas na różne sposoby: zarówno na modlitwie, jak i w czasie zabawy, wyjazdów, imprez; to wspólnota osób „wielkich duchem i sercem”.
2. Co zyskałaś dzięki obecności wspólnocie? Bo co my zyskaliśmy dzięki Twej obecności to pokrótce wymieniłem wcześniej.
Z perspektywy 5-letniej niemal obecności we wspólnocie mogę dziś bez wahania powiedzieć, iż okres ten był, jest i będzie dla mnie wspaniałym czasem spotkań i bliskości ze Stwórcą i drugim człowiekiem. Dzięki obecności w DA uzyskałam duchową formację, wiele cennych znajomości oraz ogrom przepięknych przeżyć i niezapomnianych chwil w życiu.
3. Podczas kilku lat rozwoju z DA "Zawodzie", zapewne przeżyłaś wiele pięknych chwil, czy możesz opisać jedną najpiękniejsze dla Ciebie?
Takich chwil było całe mnóstwo i tak naprawdę aż ciężko się zdecydować… Jednakże - jeżeli mam wybrać - bardzo wielkim i wzruszającym przeżyciem było dla mnie świętowanie tegorocznych moich Urodzin we wspólnocie DA. Jej członkowie – robiąc mi ogromną niespodziankę – przygotowali przepiękną UroczystośćJ Zaśpiewali mi piosenkę szczególnie dla mnie napisaną, przygotowali prezentację z wypowiedziami i życzeniami koleżanek i kolegów z DA, złożyli piękne życzenia… Po prostu wielkie zaskoczenie, ogromny szok, a zarazem – najpiękniejsze i niezapomniane Urodziny. Bardzo trudno wyrazić cały nastrój i atmosferę tego dnia jednak zapisał się on głęboko w sercu.
4. Jednym z elementów życia wspólnotowego w duszpasterstwie są rekolekcje, możesz opisać ich specyfikę, na czym polegają?
W czasie roku akademickiego nasze DA przeżywa letnie, wyjazdowe rekolekcje, prowadzone przez naszego duszpasterza ks. dr Grzegorza Poloka w tzw. letnim Castel Gandolfo (a więc w chatce na Nowym Groniu, znanej niemal każdemu DAowiczowi). Mają one określony temat wybrany dużo wcześniej w głosowaniu „powszechnym” na spotkaniach. Rekolekcje trwają siedem dni (zwykle w pierwszej połowie lipca) i jest to siedem wspaniałych dni modlitwy, konferencji, warsztatów, rozmów, spotkań. Każdego dnia radujemy się darem Eucharystii, z wielkim zapałem pracujemy w grupach nad określonymi tekstami, dyskutujemy zarówno w grupach jak i na forum. Wartościowo przeżywamy również czas wolny – na wspólnych zabawach integracyjnych, rozmowach, spacerach w góry. A wszystko to buduje wspólnotę i nas samych umacnia i kształtuje. Letnie rekolekcje są swoistym „ładowaniem akumulatorów” na cały rok!
5. Gdybyś cofnęła się w czasie o kilka lat, czy związałabyś się jeszcze raz z DA? Jakimi słowy zachęciłabyś studentów 1 roku do zaangażowania się w DA?
Bez wahania mogę powiedzieć , że NA PEWNO TAK!!! Do studentów pierwszego roku apeluje: Przyjdźcie, Sprawdźcie i sami Zdecydujcie. Naprawdę warto! DA to miejsce i czas, w którym można przeżyć wiele wspaniałych chwil, spotkać świetnych ludzi, odnaleźć prawdziwe w życiu wartości oraz doświadczyć realnego dobra!
6. DA "Zawodzie" to wiele rożnych akcji, czy możesz podać miejsce spotkań i namiar na stronę www?
Miejscem naszych spotkań jest ośrodek DA przy Kościele Opatrzności Bożej na Zawodziu, natomiast strona internetowa gdzie można nas znaleźć to www.ae.katowice.pl/da.
7. Od tego roku działasz też w odbudowanej organizacji KZA „Gaudeamus” oddział AE Katowice, co jest wartością tej organizacji?
KZA „Gaudeamus” jest jedyną organizacją katolicką na AE Katowice - co stanowi dla nas wielkie wyróżnienie i zarazem ogromną misję i wyzwanie. Główną wartością tej organizacji jest realizowanie wartości i zasad zawartych w społecznej nauce Kościoła Katolickiego, głoszenie tej nauki innym oraz dawanie świadectwa, iż na co dzień można żyć przykazaniami Bożymi. Organizacja podejmuje się pomocy najbardziej potrzebującym, a jedną z takich form, którą obecnie realizuje - jest pomoc w budowie stacji misyjnej w Afryce.
8. Nasze życie to nieustanna wędrówka. Od wielu lat uczestniczysz w wakacyjnych pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę. Co zyskujesz co roku poświęcając dwa tygodnie wolnego czasu na pielgrzymowanie? Czy Twoje życie jest przez to „bogatsze”?
Piesza pielgrzymka to swoiste rekolekcje w drodze. Pytanie brzmi: czy to ja poświęcam dwa tygodnie wolnego czasu? Uważam, że to Pan Bóg poświęca mi ten czas - na bliższe spotkanie z Nim, na kontemplację, ucząc zarazem wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka i ubogacając jego pięknem. Działa we mnie również poprzez „trudy” pielgrzymkowe: umacniając, wspierając, dodając sił - pokazuje że jest przy mnie obecny zawsze na całej drodze mego życia, w każdym jej odcinku. Dla mnie ten czas jest po prostu bezcenny! Co roku z wielkim utęsknieniem wyczekuję terminu pielgrzymki by móc znów z innymi znaleźć się na pielgrzymim szlaku. Mówiąc o wartości Pieszej pielgrzymki pragnę się również podzielić moim osobistym szczęściem: otóż na pielgrzymim szlaku poznałam człowieka, który obecnie jest moim narzeczonym i z którym chcę iść przez życie! I wierzę że to nie był tylko mój wybórJ
Dziękując Ci za wywiad jednocześnie w imieniu całej wspólnoty dziękuję Ci za każde dobro i radość jakim nasz obdarzasz.
Rozmawiał Tomasz Kabała
Tomasz Kabała
1.Wśród członków "Gaudeamusa" i uczestników spotkań DA uchodzisz za
osobę niezmordowaną pełną energii i dynamizmu. Studiujesz na 3
kierunkach, pełniłeś funkcję prezesa organizacji, uczestniczysz we
wszystkich inicjatywach DA i "Gaudeamusa", prawie zawsze jesteś na
porannej Mszy w krypcie, pracujesz zarobkowo a dodatkowo dojeżdżasz do
Katowic z bądź co bądź odległej Rudy Śląskiej. Jak TY to robisz ?
Pytanie, które bardzo często słyszę i zawsze staram się wyraziście odpowiedzieć. Mówiąc krótko bo jestem „Pastorem” ( Duch Św. Daje siły).Moja obecność w DA Zawodzie, potem możliwość tworzenia KZA Gaudeamus oddział AE Katowice to sama przyjemność i dar od Pana. Nie wiem czym sobie na to zasłużyłem. Każda moja bytność wśród Was napawa mnie ogromem optymizmu, radości i daje zastrzyk dużej dawki sił. Wiele zawdzięczam Księdzu Grzegorzowi, wiele pięknych chwil z całą wspólnotą, jak i z każdym z Was, Nas z osobna. Oczywiście mnogość działań sprawia, iż cały czas trzeba być elastycznym wobec dynamiczności otoczenia, nowych warunków, działań, obowiązków naukowych, już od dawna nie sporządzam żadnych kalendarzowych zapisków, gdyż pisemne tworzenie terminarza zawsze jest opóźnienie w stosunku do żywej codzienności. Wszelkie wyzwania i zadania staram się mieć w głowie, a komórka i email stały się moim podstawowym narzędziem ewangelizacyjnym.
2.Posiadasz indeksy 3 największych uczelni Śląskich: AWF,AE,UŚ. Co
możesz nam powiedziec o każdej z nich ? Czy mają jakąś swoją
charakterystyczną cechę ? Którą uczelnię poleciłbyś tym, którzy
decydują się rozpocząć studia w Katowicach ?
Realizujmy swe życiowe pasje, to po pierwsze. Bez względu na naciski otoczenia. Róbmy swoje i rozwijajmy się zgodnie z tym co podpowiada nam serce. Polska się rozwija, więc każdy zakochany w swej dziedzinie znajdzie w przyszłości miejsce do wykonywania swych zawodowych marzeń. Struktura osobowa członków DA Zawodzie to przede wszystkim studenci AE Katowice, jednak są tu również studenci politechniki, UŚ i AWF. Moje pojawienie się na AE Katowice umożliwiło mi zetknięcie się z DA Zawodzie, więc to dla mnie bardzo ważny moment.
Tak, to prawda miałem styk z trzema uczelniami publicznymi w Katowicach- wynika to zwłaszcza z rozległości i szerokiej palety moich zainteresowań. Póki co obecnie skupiam się na rozwijaniu swego stanu wiedzy na temat wartości…wartości w życiu gospodarczym i otaczającym nas świecie, interesują mnie zagadnienia etyki, odpowiedzialności społecznej biznesu, marketingu religijnego, styczności zagadnień zarządzania i psychologii oraz poszerzania umiejętności tworzenia artykułów prasowych. Te wszystkie zagadnienia które wymieniłem mam możliwość badać/poszerzać na AE Katowice, jest to dla mnie (i pewnie pozostanie ) uczelnia nr 1. Niezwykle jestem dumny z poziomu intelektualnego studentów AE, z możliwości realizacji w wielu organizacjach na AE, w tym w naszej organizacji Gaudeamus. Wiele ciekawych konferencji, możliwość praktyk, staży, wymian międzynarodowych, wspaniała pro studencka przychylność władz oraz możliwość wzrastania duchowo- intelektualnego i korzystania z porad psychologów i terapeutów działających dzięki DA Zawodzie I AE Katowice .
Oczywiście jednocześnie szanuje czas spędzony/ spędzany na AWF i UŚ, jednak może specyfika mojej osobowości i przyjaźnie jakie zawiązały się na styku AE- DA Zawodzie sprawiają, że otrzymanie tytułu mgr na AE Katowice jest dla mnie naprawdę powodem do dumy.
3.Studiujesz teologię - dyscyplinę naukową, która budzi skrajne emocje
od szacunku po przez kpinę. Dlaczego akurat teologia ? Jaki jest
według Ciebie sens uprawiania tej nauki uznanej przez Świat za
nieprzyszłościową, niepraktyczną ?
Moje zatknięcie się z teologią to wynik całożyciowego zainteresowania tą dziedziną. Wynika to z też w dwóch przesłanek, pierwsza- pasja, hobby, ciekawość, poznanie kolejnych wartościowych osób, poszerzanie własnych horyzontów, druga- mająca mi przybliżyć specyfikę tych studiów by w przyszłości ta wiedza i doświadczenie ułatwiły mi start na nowym odcinku życia, gdzie systematyczne zgłębianie tej wiedzy będzie jedną z głównych moich powinności. Pragnę powtórzyć, w moim mniemaniu nie ma dziedzin nie praktycznych. Kiedyś czytałem artykuł ukazujący jak wielu z najbogatszych ludzi studiowało lub miało styk ze studiami filozoficznymi.
Oddanie się dziedzinie, która jest naszą pasją przyniesie nam profity, dzięki konsekwencji zajmiemy się tym co nas interesuje, a ponadto jest jeszcze jeden aspekt, w życiu wartość można podzielić na materialną i niematerialną, materialna to pewne profity finansowe, a niematerialne to możliwość codziennego zajmowania się tym co sprawia nam przyjemność przez co nie jesteśmy zmuszeni brać udział w wyścigu szczurów, nie czujemy wypalenia, a stres i codzienne poranne wstawanie z przymusu są nam obce bo nasza praca jest też naszym hobby, które nas rozwija i sprawia, że po pracy możemy w spokoju zajmować się rodziną i każdego dnia potrafimy dostrzegać jak piękny dar życia otrzymaliśmy od Pana.
4.Kiedy tylko możesz uczestniczysz we Mszy Świętej. Czym dla Ciebie
jest spotkanie z Jezusem w Eucharystii ?
Szczególnie cenię sobie poranne msze w krypcie DA Zawodzie na początek akademickiego dnia. Jaki to wspaniały dar móc rano zacząć dzień od rozmowy z Panem, od wyciszenia i naładowania własnych akumulatorów. Eucharystia jest czymś niebywale pięknym ofiarowanym nam przez Chrystusa - to intymne spotkanie z Panem, ale jednocześnie jeden z elementów budowy wspólnoty, rozwoju duchowego, uświadamiania sobie co jest najważniejsze w życiu, kim ja Tomasz Kabała tak naprawdę jestem, ile rzeczy to zasługa mych działań, a ile jest niebywałym prezentem od Jezusa. Bardzo cenię sobie też liturgię słowa- słowa, które nadaje sens, sens życiu. Tutaj na marginesie przypomina mi się jak piękną akcją było obdarowywanie za darmo przez DA Zawodzie studentów AE Katowice egzemplarzami Nowego Testamentu, ponad 500 sztuk, niebywałe…Bardzo istotną kwestią jest dla mnie też kazanie podczas mszy, nawet krótkie - kilkuzdaniowe, ale jednak nakreślające i naświetlające ważne kwestie, staje się ono wtedy swoistym gpsem lub kompasem wskazującym drogi, którymi należy podążać. Jednocześnie tutaj Mariuszu w pozytywnym słowa znaczeniu muszę przyznać, iż bardzo Ci zazdroszczę, że przez wiele lat zajmowałeś się posługą ministrancką - to rozwijająca i odpowiedzialna posługa. Gratuluję i chyle czoła.
5.Jaki według Tomasza Kabały powinien być młody katolik w XXI wieku ?
Mhm. Taki jak …ja..oczywiście żartuję :) Jestem bardzo ułomnym człowiekiem, który każdego dnia musi się nawracać i dalej rozwijać. Postawione przez ciebie pytanie to ważna sprawa.. Wielu mówi ta dzisiejsza młodzież, wielu mówi, że obawia się o przyszłość kraju itp.. Jednak moim zdaniem to pewne uproszczenie, mała medialna manipulacja. Istnieje pokolenie JP2, zarówno ty jak i ja jesteśmy jego częścią. Kiedy się urodziliśmy papieżem był Polak i wzrastaliśmy w rytm głoszonych przez Jana Pawła II nauk. I w słowach JP2 upatruje kluczowych syntez „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”, „musicie być mocni mocą wiary”, „musicie wymagać od siebie nawet wtedy gdy inni od Was nie wymagają”. To jest kwintesencja, radość wiary, pogoda ducha, nie dać się zepchnąć przez antywartościowy, krzykliwy margines do katakumb. Umiejętność identyfikacji, obrony wartości i zrzeszania się. To lektura słowa Bożego, ale zwłaszcza postawa w codzienności. Bycie przyzwoitym to za mało, dekalog, sumienie, Zycie zobowiązuje nas byśmy potrafili świadczyć, jednak umiejętnie- nie prosto i w taki sposób, który może zniechęcać, ale potrafiąc słuchać i dyskutować, potrafiąc silnie stać na straży bezcennych dla nas prawd, umiejętne wykorzystywanie Internetu, e-maili, a zwłaszcza technik marketingu religijnego. Jak świetnie robi to ojciec Góra, który jest magnesem dla setek tysięcy młodych Polaków, tak piękne religijne przedsięwzięcia jak te bezcenne w swej tradycyjności np. pielgrzymowanie na Jasną Górą, jak i te młodsze ale równie szlachetne- Światowe Dni Młodych, Europejskie Spotkania Młodych organizowane przez wspólnotę Taize. Ponadto rozwijanie się przez lekturę dobrych mediów np. Gość Niedzielny ( przypominam nasza organizacja prenumeruje dla DA i uczelni prasę katolicką). Także podsumowując - alleluja i do przodu. Sursum corda!
6. Już teraz jesteś bardzo bardzo zasłużony dla naszych organizacji.
Jesteś ojcem założycielem "Gaudeamusa" i człowiekiem, który wprowadził
ogromną dawkę dynamizmu w DA. A co te organizacje dawały i dają Tobie?
Dwa elementy. Pierwszy bycie bliżej Jezusa. Drugi - tak piękne znajomości jak Wy i odkrycie swego kierunku podążania w przyszłości. Ponadto chwile wzruszeń i radości - spotkania, rekolekcje, inicjatywy, konferencje, obchodzenie naszych urodzin, ważnych dat, integracja, rozwój i uduchowiona wędrówka w pogodne jutro. Oczywiście też znajomość naszego duszpasterza, mojego ojca duchowego ks. dr. Grzegorza Poloka.
Zawsze powtarzam DA Zawodzie to tak piękna inicjatywa, to najstarszy ośrodek DA na Śląsku, więc musimy potrafić się określać i doceniać to nasze tu i teraz. Tak jak w życiu, trzeba tworzyć od dołu, tak jak w przyszłości najpierw będziemy tworzyć i dbać o nasze rodziny, a potem szerzej i głębiej się rozwijać. Trzeba mieć priorytety, znać prawidłowe zdefiniowanie słów zdrowa i pełna szacunku współpraca.
Kiedy w maju 2008 zostałem poproszony o stworzenie katolickiej organizacji, pełen dumy i świadomości ciążącej na mnie odpowiedzialności zgodziłem się, jednak wtedy było to pojecie abstrakcyjne i nawet nie przypuszczałem, że w klika miesięcy uda się zbudować tak silną organizacje, o dużych osiągnięciach, dobrych perspektywach, z silną załogą, dobrym wizerunkiem, poważnych i wartościowych planach. W czasie tego okresu bardzo się rozwinąłem w zakresie komunikacji, zarządzania, marketingu, a zwłaszcza motywacji. Pragnąłem budzić ludzi i zapalać wokół spraw dot. organizacji, znaleźć wspaniałych następców i są ( Marta J., TY, Janusz, Marta G., Zuzia) stworzyć fundamenty umożliwiające działania przez wiele lat, a zwłaszcza poprzez działalność KZA Gaudeamus oddział AE Katowice spajać i cementować przyjaźnie wewnątrz DA Zawodzie. Wiele rozmów z ludźmi, kolejne ważne doświadczenie, bezcenny okres mojego życia. Podsumowując: dziękuję Wam, Księdzu i Panu i znów powtórzę - alleluja i do przodu!
7.Głównym celem "Gaudeamusa" na ten rok jest wsparcie budowy misji w
Zambii. W społeczeństwie słychać głosy, że lepiej zamiast wspierać
odległą Afrykę lepiej pomóc tych potrzebujących, których mamy obok
siebie. Co Ty na to ?
Jezus pomagała każdemu bez względu na pochodzenie, zarówno kobietom uznawanym, iż są poza społeczeństwem, dzieciom możnowładców, a ponadto każdemu kto tylko potrzebował pomocy.
Świat jest tak zbudowany, że Ci, którzy osiągnęli pewien poziom powinni wesprzeć bardziej potrzebujących. Polsce też pomagano w przeszłości, musimy budować system umożliwiający rozwój całego świata. Katastrofy, warunki klimatyczne, wojny, historia warunkuje istnienie pewnych regiony biedy i ubóstwa. Biedy, gdzie dzieci umierają na ulicach, a ludzie mieszkają na chodnikach okrywając się tylko starymi gazetami…
Nasza organizacja i DA Zawodzie pod skrzydłami księdza Grzegorza ofiarowuje ubogim studentom obiady, stypendia, bezpłatną pomoc psychologiczną i terapeutyczną, udzielamy się w wolontariacie, więc teraz czas pomóc tym, o których nikt nie pamięta, gdzie każda złotówka będzie wspomagała rozwój i przeżycie młodym pokoleniom. Nasza organizacja wszelkie zebrane fundusze w całości przelewa na pomoc w budowie misji w Afryce. Żadna część funduszy nie jest przeznaczana na cele statutowe, jak i nie płacimy za przelewy bankowe. Wspomagajmy tych, którzy sami sobie nie poradzą!
8."Gaudeamus" to także konferencje naukowe na palące społecznie
tematy. Gdybyś posiadał nieograniczone możliwości organizacyjne z kim
i o czym najchętniej byś porozmawiał na takiej konferencji?
Hohoho :) Ksiądz profesor Heller- wybitny teolog, filozof, kosmolog, osoba, która otrzymała nagrodę Tempeltona, bada naukowy aspekt wiary. Niesamowity umysł. Ponadto Benedykt XVI… tak łatwo i spokojnie we Francji wytykał nieścisłości w rozważaniach największych laickich filozofów świata negujących istnienie Boga. Ale i bliżej … siostra Anna Bałchan - pomoc ludziom ulicy - odwaga, bezkompromisowość, konsekwencja i altruizm.. Ponadto ojciec Góra, Jan Pospieszalski o marketingu religijnym, etyce w mediach..Ale „byłbym nikim” gdym po raz kolejny nie podkreślił, że rozmowy z DAowiczami z Zawodzia nie zwykle mnie rozwijają i pokazują jak młody człowiek może być niesamowitym świadkiem wiary.
9.Czy na świeckiej uczelni jaką jest niewątpliwie Akademia Ekonomiczna
jest miejsce na działalność katolickiej organizacji ?
AE Katowice stwarza pozytywny klimat do funkcjonowania takiej organizacji, jak widać po naszych efektach - np. konferencja dobro i zło we współczesnym świecie - 400 słuchaczy, jest taka potrzeba. Ale ponadto nie jesteśmy by schlebiać gustom ale by wy wytyczać standardy i ofiarowywać formację duchowo- intelektualną. Katolickie organizacje powinny działać w każdej dziedzinie życia np. pomoc społeczna - tutaj brawa dla Caritas, jak i np. ruchy pro life działając w obronie życia.
10. Pochodzisz z województwa świętokrzyskiego, a od dłuższego czasu
mieszkasz na Śląsku. Czy czujesz się jeszcze gorolem czy już hanysem ?
Interesujące pytanie. Jedno jest pewne - nie jestem z Sosnowca, żartuję. Mam wielu dobrych znajomych w Dąbrowie, Będzinie etc. O to samo mógłbym spytać Ciebie - jesteś hanysem czy góralem? Ale już odpowiadam- Moi rodzice pochodzą z kielecczyzny to piękny region, to miejsca, gdzie walczył major Hubal, tam spędzałem wakacje, tam teraz po latach znów mieszkają moi rodzice..Urodziłem się i wychowałem na Śląsku, w Rudzie Śląskiej. Ślązaków się stopniuje na pnioki, krzoki i ptoki. W zależności od interpretacji można mnie określić mianem Ślązaka - krzoka lub ptoka. Mój tato był górnikiem, przez 25 lat pełnił górniczą służbę na kopalni Pokój. Przede wszystkim czuje się Polakiem, patriotyzm i identyfikacja z obszarem nad Wisłą jest dla mnie niezwykle istotna, jestem dumny z naszej historii i naszych przodków. Mam korzenie rodzinne w woj. Świętokrzyskim, a moje dziś i pewnie jutro to województwo śląskie. Szanujmy nasze małe ojczyzny.
Dziękuję za tak piękne pytania i miłą dyskusję.
Rozmawiał Mariusz Tomala
Janusz
1. Jesteś studentem nauk ekonomiczno, informatycznych, studiujesz na Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Twoje studia to dość sprecyzowana dziedzina, a mimo to sporą część Twego życia potrafisz poświęcać Bogu, jak znajdujesz siły na zajmowanie się tyloma różnymi przedsięwzięciami?
Św. Paweł pisał "wszystko mogę w tym który mnie umacnia" i rzeczywiście odkrywam to w swoim życiu, że sam z siebie nie potrafię znaleźć siły na nic, a gdy opieram życie na Bogu jestem w Nim wszechmogący! Dodam że moimi pasjami związanymi z ekonomią i informatyką prawdziwie się cieszę, gdy widzę, że to ma wartość, gdy mogę w nie "wkręcić" Boga.
2. Czym jest dla Ciebie rodzina i przyjaźń?
Mam to szczęście że wychowałem się w bardzo wierzącej i angażującej się w Kościele rodzinie. Od zawsze widziałem Tatę modlącego się - doskonały wzór! Rodzinę odbieram jako największy dar w życiu! Nie mogę nie wspomnieć o mojej chorej na autyzm siostrze, bo tak naprawdę, widzę to po latach, ukształtowała naszą rodzinę. Bóg w jej cierpieniu nas zjednoczył i oto ta chora osoba, która nie mówi, żyje w swoim świecie, którą trzeba się opiekować do końca życia, stała się najważniejszą w moim życiu.
Nikt mi teraz nie wmówi, że aborcja i eutanazja ma choćby cień dobra. Chciałbym stworzyć w przyszłości rodzinie opartą na Bogu, myślę że potrzeba w dzisiejszym świecie takich chrześcijańskich rodzin, by pokazać że taka rodzina ma największą wartość!
Wiem że to będzie trudne, ale to jedno z moich największych marzeń do realizacji.
Przyjaźń z drugim człowiekiem odkrywam co dzień na nowo, to dla mnie ogromny dar Boga, niesamowite umocnienie w ciężkich chwilach i niezwykła radość w tych dobrych.
3. Próbowałem wyliczyć sobie aspekty twej działalności, zapewne coś pominę, ale oto one:
duszpasterstwo akademickie, oaza, prowadzisz warsztaty muzyczne, udzielasz się w wolontariacie- korepetycje, zagrałeś w spektaklu "Przed sklepem jubilera", prowadzisz wiele spotkań modlitewnych, akcji ewangelizacyjnych i jesteś członkiem katolickiej organizacji na uczelni- czy Ty w ogóle posiadasz wolny czas? Patrząc na twą bogatą codzienność zastanawiającym jest dlaczego wielu z młodych nie potrafi znaleźć swego miejsca realizacji, sposobu spędzania wolnego czasu. Jak uważasz co sprawia, iż studenci coraz mniej czasu poświęcają na regenerację w Panu? Jak wiemy modlitwa to nie tylko rozmowa z Bogiem, ale i wyciszenie potrzebne w życiu.
Nie tak dawno temu czytałem świetny artykuł apropos wyścigu z czasem w dzisiejszym świecie, autor bardzo trafnie stwierdzał, że teraz zamiast krzyży na ścianach mamy zegary i czas jest obecnie bogiem. Ja staram się by nie czas mną władał, ale mój jedyny Pan Jezus Chrystus, wtedy nie mam problemu z ciągłym zamartwianiem się jak znajdę siły na wszystko.
Oczywiście nie zawsze jest tak pięknie i z górki.
Nieraz zastanawiam się po co angażuje się w tyle rzeczy, iż mógłbym sobie odpuścić, ale taki czas prób duchowych też jest mi potrzebny, często dotykam wtedy swojej nędzy i bezradności, staram się z zaufaniem oddawać wszystko Bogu, moc w słabości się doskonali!
Rozmawiam z młodymi ludźmi, którzy widzą to swoje zagonienie i nie bardzo potrafią wydostać się z biegu by poświecić choć chwilkę czasu Bogu. Myślę, że to dzisiejszy świat lansuje taki trend, iż nie ma czasu na odpoczynek bo „czas to pieniądz”.. itd. Każdy musi z tym walczyć, a szczególnie młodzi, gdy martwią się o swoją przyszłość, ciężej znaleźć im czas dla Boga.
Jednak nie patrzę na to, aż tak pesymistycznie. Dla mnie 5 minut w czasie pełnym obowiązków poświęcone Bogu jest bardziej wartościowe niż wiele godzin w trakcie np. rekolekcji.
Moje serce rośnie gdy widzę walkę o Boga w życiu młodych ludzi i także chce mi się wtedy walczyć! Dodam jeszcze, że to co robię w życiu daje mi nieraz szaloną satysfakcje, iż mogę być narzędziem Boga Ojca!
4. Obracasz się wśród mnóstwa ludzi, czy kiedykolwiek miałeś jakieś problemy z nawiązywaniem kontaktów z drugim człowiekiem, jak ludzie reagują na Twe piękne świadectwo bycia świadkiem Pana? Z doświadczenia wiem, że wzbudzasz u ludzi zawsze uśmiech i pozytywne nastawienie.
Kiedyś miałem wielkie problemy z nawiązywaniem kontaktu, teraz głównie dzięki Bogu, który pomógł mi się otworzyć na ludzi, odkrywam piękno każdego spotkania! Jak ludzie reagują na moje świadectwo? Zwykle sam bardzo pozytywnie się zaskakuje i tym bardziej mnie to motywuje by być jednoznacznym w życiu, by nie wstydzić się Jezusa w żadnej sytuacji.
5. Realizując się w tylu dziedzinach i działając wśród tylu środowisk musisz być dobrym pedagogiem i psychologiem- kim jest dla ciebie drugi człowiek, jak zdefiniowałbyś człowieka?
Bynajmniej nie uważam się za dobrego pedagoga ani psychologa. Staram się kierować tym co najważniejsze: Prawem Miłości.
Drugi człowiek zawsze mnie fascynował, moją pasją jest odkrywanie w nim Boga. To piękne, gdy widzę jak człowiek zmienia się na moich oczach, gdy uda wskazać mi się na dobro, które w nim jest. Definicja człowieka? Jako, że jestem na Akademii Ekonomicznej nasunęła mi się taka myśl.. Najbogatsza istota we wszechświecie. Mamy Boga w sobie, czego więcej nam potrzeba? Człowiek jest więc skarbem bez dna.
6. Czy twoje doświadczenia m.in. pracy z wieloma ludźmi wskazują ( zapewne dla wielu jesteś kimś w stylu cywilnego spowiednika- powiernika), iż trudne życie- poranienia rodzinne bardziej zbliżają do Boga czy też są pewną ścianą utrudniającą ten kontakt?
Myślę, że każda rana może stać się perłą. Dopiero od jakiegoś czasu staram się pracować nad tym by i moje zranienia stały się łaską. Często widzę je jako ściana, zakłócenia kontaktu z Bogiem, ale wtedy uświadamiam sobie, że jeśli chcę przejść przez ścianę, chcę być blisko Boga, chcę poznać prawdę o sobie, to muszę ten mur rozwalić, a jak mam go rozwalić gdy nie mam sił? Tutaj wkracza Bóg, to cudowne, że On stoi za tą ścianą, a zarazem pomaga mi ją rozwalić.
7. Co do tej pory było Twoim największym życiowym wyzwaniem, konkretyzując życiowa porażka i życiowy sukces.
Myślę, że tutaj nie mogę opowiedzieć o danej sytuacji lecz jedynie o procesie.
Jestem nieśmiały, tego teraz już prawie nie widać, ale wewnętrznie ciągle toczę ogromny bój. Prawie 5 lat temu poznałem osobę, która uświadomiła mi moje poczucie braku wartości, przez co miałem problemy na wielu płaszczyznach mojego życia. Myślę, że to życiowy sukces, iż teraz potrafię choćby wyjść przed pełny Kościół i nie wstydzić się powiedzieć coś o moim życiu i o Bogu w nim.
Życiowa porażka, także nie potrafię wymienić jednej, choć było ich dużo. Co do akcji organizacyjnych, gdy coś nie wyjdzie, potrafię się z tym pogodzić, staram się wysnuć wnioski na przyszłość. Dla mnie każde powiedzenie Bogu "NIE" jest życiową porażką.
8. Jakie jest Twoje największe życiowe marzenie?
Żyć wiecznie w Niebie! Poważnie często mam ogromną tęsknotę za Niebem, za bliskością Boga, choć nie potrafię jej nawet opisać słowami to wiem, że tak bardzo chciałbym tam być, nie miałbym nic przeciwko choćby to miało być dziś!
9. Uczestniczyłeś w rekolekcjach ignacjańskich. Pod względem duchowym dają one wiele przemyśleń i potrzebnych refleksji, a pod kątem psychologicznym czy też potrafią rozwinąć i ubogacić? Czy widzisz zależność miedzy zdrowym życiem- psychiczną równowagą, a umiejętnością zawierzenia Panu?
Myślę, że jak najbardziej taka zależność występuje! Po takich 8 dniach wyciszenia, nabrania pewności w mój sens życia i dla kogo żyję, pozwala to stanąć twardo na ziemi.
Podczas tych rekolekcji poznałem, iż właśnie dopiero gdy będę w pełni wolnym człowiekiem od uczuć, cielesności tj. będę posiadał równowagę psychiczną, będę mógł całkowicie oddać swoje życie Bogu. Jezus prowadzi mnie nieraz bardzo niezrozumiałą drogą, wiec równowaga psychiczna jest tu niezbędna!
10. Na koniec- dziękując Ci za tak piękne słowa, chciałem Cię spytać jaka jest twoja życiowa sentencja i kto jest Twoim autorytetem?
Moja życiowa sentencja: „Radujcie się zawsze w Panu!” Flp. 4,4.
Autorytetem jest dla mnie śp. ks. Tomasz Wuwer, stanął na początkach mojej drogi ku dojrzałości chrześcijańskiej.
Dziekuje Tomkowi za wywiad, pozowolił mi wiele rzeczy uświadomić i poukładać, sam zaproponował by umiescić go na stronie, wiec z radoscia sie dziele :)
Pozdrawiam wszystkich!
Powyższy wywiad znajduje się również na:
http://www.oazapawlowice.ovh.org/
Mariusz
Marta