Wywiad z p. Jakubem Knauerem - absolwentem Kierunku logistyka inżynierska, pracownikiem Jeronimo Martins Polska

PRACA

Na czym polega Pana praca i z jakimi wyzwaniami styka się Pan podczas jej wykonywania?

JK: Obecnie w zakresie moich obowiązków są projekty i zadania, których celem jest optymalizacja w różnych obszarach logistyki. Przykładowo, to wiele zmian w systemach IT, które wpływają na codzienną pracę koleżanek i kolegów w całej Polsce.

 

Jakie cechy i umiejętności są szczególnie ważne na Pana obecnym stanowisku pracy?

JK: Z jednej strony, w tym kontekście zawodowym istotne są umiejętności analityczne oraz interpretacji i wizualizacji danych i informacji - po prostu trzeba skupić się, „napocić” przy Excelu, a także popracować koncepcyjnie.

Z drugiej strony, to praca z ludźmi - podczas codziennych telefonów, spotkań i wideokonferencji w ramach pionu logistyki, a także z przedstawicielami wielu innych działów.

Wreszcie - gdy celów, mniejszych i większych, jest kilkadziesiąt, a w ramach każdego z nich jest szereg zadań, wyzwaniem jest tę pracę zorganizować, konsekwentnie realizować i dowieźć prawdziwe, a nie pozorowane, rezultaty.

Szczęśliwie, mam przyjemność pracować z wieloma fajnymi ludźmi – to koleżanki i koledzy z pionu logistyki, w centrali i w regionach, a także przedstawiciele wielu innych działów, np. IT, Łańcucha Dostaw, MRP.

 

Czy 5 lat temu przewidywał Pan, że tak potoczą się Pana losy zawodowe?

JK: Nie przewidywałem, chociaż chyba aspirowałem!

Pracę w Biedronce zacząłem w tym samym roku, w którym odebrałem dyplom ukończenia studiów logistycznych na UE Katowice. Pierwszy rok pracowałem w "DC19" - czyli centrum dystrybucyjnym JMP w Rudzie Śląskiej, w Sekcji Planowania i Transportu. Moimi przełożonymi byli ówczesny kierownik sekcji i dyrektor DC. Od nich obydwu, a także od całego zespołu, wiele się nauczyłem. Dziś, notabene, wciąż pracuję głównie w obszarze planowania i transportu.

Następnie rozpocząłem pracę w centralnym Dziale Logistyki w Warszawie, a moimi przełożonymi byli trzej kolejni dyrektorzy logistyki.

Dziś mam szczęście korzystać wciąż z tej wiedzy i umiejętności, które nabyłem w pracy z każdym szefem. Trzeba mieć w sobie pokorę, aby dostrzegać tą sposobność do nauki, czerpać z czyjegoś doświadczenia. Taka pokora zupełnie nie stoi w sprzeczności z dążeniem do realizacji własnych ambicji.

 

Czy w Pana przypadku można powiedzieć, że udało się połączyć pracę zawodową z pasją?

JK: Zdecydowanie tak. Serdecznie zachęcam wszystkich, aby myśleć o pracy w kategoriach sensu - dlaczego i/lub po co robię to, co robię? Jakie jest znaczenie mojej pracy - dla mnie, dla ludzi wokół (rodziny, współpracowników), dla społeczeństwa?

Nie ma na to pytanie jednej, ani jedynej dobrej, odpowiedzi – każdy ma możliwość znalezienia odpowiedzi, która zapewni mu satysfakcję i motywację do pracy.

 

STUDIA

Dlaczego wybrał Pan naszą Uczelnię, kierunek i specjalność?

JK: Zachęciły mnie studia logistyczne, inżynierskie, ówcześnie na Wydziale Ekonomii. Niewiele wiedziałem o logistyce – poza tym, że istnieje.

 

Czy uważa Pan, że wybór studiów w naszej Uczelni to dobry wybór?

JK: Uważam, że dobry. Nasza uczelnia ma naprawdę wiele do zaoferowania. Z mojego doświadczenia, w szczególności zwracam uwagę na dużą aktywność kół naukowych oraz okazji do uczestnictwa w szkoleniach, spotkaniach z biznesem i programach międzynarodowych. Sam z tej oferty korzystałem.

Obecnie ta oferta dla studentów wciąż poszerza się. Bardzo ciekawa jest koncepcja tutoringu akademickiego, który z pewnością pozwala pogłębić wiedzę nt. zagadnień interesujących dla studentów. My obecnie, jako Klub Absolwentów Logistyki i Transportu, uzupełniamy tę już szeroką ofertę także o program mentoringu absolwenckiego (http://mentoring.kalit.pl). 

Angażujemy absolwentów – obecnie specjalistów, ekspertów, menedżerów – aby pozostali blisko uczelni, wspierali studentów w rozwoju. Są motywowani satysfakcją, z jaką się to wiąże, ale także np. możliwością rozwoju umiejętności współpracy z pokoleniem wchodzącym na rynek pracy. Dla studentów to okazja do poznania doświadczonych praktyków, przygotowania się do rozpoczęcia kariery, zidentyfikowania swoich mocnych i słabych stron, rozwijania praktycznej wiedzy i wyobrażenia nt. pracy zawodowej.

 

Czy podczas pracy wykorzystuje Pan wiedzę i umiejętności zdobyte podczas studiów?

JK: Myślę, że tak. Studia dają dużo możliwości. Istotne jest, aby być świadomym tego, w jaki sposób te możliwości – te, które wykorzystaliśmy – wpłynęły na nasze kompetencje. Łatwo to przeoczyć. Robimy coś, działamy, rozwijamy się – a umyka nam to… dwa lata później jesteśmy inną osobą – np. bardziej komunikatywną, lepiej zarządzającą zadaniami i radzącą sobie ze stresem – a nie doceniamy tego.

Nawet najbardziej imprezowy ERASMUS czy inna wymiana międzynarodowa uczy budowania relacji i swobody relacji w środowisku międzynarodowym. Nawet średnio aktywne koło naukowe czy organizacja studencka, przy średnim zaangażowaniu studenta, uczy organizacji i planowania pracy przy większym zakresie obowiązków, uczy pracy w zespole, a może nawet kierowania zespołem. Na te nabyte kompetencje należy być wyczulonym i doceniać je.

Sam w trakcie studiów odbyłem właśnie takiego imprezowego ERASMUSa, ale byłem także bardzo zaangażowany w działanie koła naukowego, które rozwinęło swoją działalność dzięki naszym staraniom. W tamtym czasie zainicjowaliśmy np. pierwszą edycję ogólnopolskiego konkursu dla szkół średnich, Liga Młodych Logistyków – który w tym roku obchodzi jubileusz 10-lecia. Jako Naukowe Koło Logistyki rozpoczęliśmy także współpracę z portalem LOG4.pl, realizując część analityczną do badania rynku wózków widłowych (wydawnictwo „Widlak List”, przy którym koło pracuje do dziś). Zaprojektowaliśmy i prowadziliśmy dla uczniów i studentów autorskie warsztaty symulacyjne „Szczupła transformacja produkcji”. Występowaliśmy na konferencjach z referatami, publikowaliśmy artykuły i opracowania, zapraszaliśmy firmy na uczelnię w ramach cyklu szkoleń „Logistyka. Teoria vs Praktyka”.

Każde z tych doświadczeń ma swoją wartość i swój udział w moim rozwoju. Umiejętność organizacji i planowania pracy, umiejętność prezentacji, wyszukiwania, analizy i opracowania danych, determinacja w dążeniu do celów, współpraca w zespołach.

Wielu z tych rzeczy można nauczyć się także na zajęciach – natomiast trzeba tą sposobność najpierw dostrzec, aby ją wykorzystać.

 

Czy podczas studiów wykazywał się Pan aktywnością zawodową? Czy pomogło to Panu na rynku pracy, jeśli tak w jaki sposób.

JK: W trakcie inżynierskich studiów logistycznych byłem bardzo aktywny – można powiedzieć, że nadrabiałem 3 dosyć rozrywkowe lata wcześniejszych studiów na kierunku socjologia (na których, skądinąd, także nauczyłem się wiele, a perspektywa socjologiczna jest mi wciąż bliska). Natomiast aktywność realizowałem głównie w ramach Naukowego Koła Logistyki DIALOG.

Co więcej, na rozmowie kwalifikacyjnej do JMP opowiadałem głównie właśnie o doświadczeniu zdobytym podczas różnych inicjatyw realizowanych w organizacji studenckiej.

W mojej ocenie zatem ważne jest, aby nie lekceważyć żadnych swoich doświadczeń i aby rozpoznawać ich wpływ na rozwój swoich kompetencji. W trakcie studiów angażować się, a wraz z zaangażowaniem zbierać doświadczenia. Następnie – inwentaryzować te doświadczenia. Co znaczy inwentaryzować – po prostu zrobić listę, budować historię osiągnięć i aktywności! Listę inicjatyw i listę nabytych kompetencji. To pozwoli nie tylko docenić efekty tego zaangażowania, ale także przekonująco opowiedzieć o nich na rozmowie kwalifikacyjnej.

 

Wspominał Pan o dość popularnej wymianie międzynarodowej jaką jest Erasmus. Mógłby Pan powiedzieć coś więcej? W jakim kraju przebywał Pan podczas wymiany? Może były jeszcze jakieś inne programy, w których brał Pan udział?

JK: Tak, uczestniczyłem w programie ERASMUS. Przez jeden semestr studiowałem na Uniwersytecie Széchenyi István w Győr, na Węgrzech. 

Tuż pod koniec studiów miałem także okazję uczestniczyć w międzynarodowym programie Prime Networking Euroweek Conference, zwieńczonym kilkudniowym pobytem w Szwecji.

 

Czy obecnie śledzi Pan informacje o naszej Uczelni i ofercie skierowanej do absolwentów?

JK: Tak, i sam wciąż jestem blisko uczelni. Jestem członkiem rady programowej kierunku „Logistyka inżynierska”. Mam przyjemność współtworzyć Klub Absolwentów Logistyki i Transportu (http://kalit.pl). Współpracujemy z organizacjami studenckimi, z uczelnią, integrujemy środowisko absolwenckie. Pośród inicjatyw, które realizujemy, jest m.in. Panel Ekspercki (http://panelekspercki.kalit.pl) – to wydarzenie biznesowo-towarzyskie, to spotkanie absolwentów, ale także integrujące społeczność absolwencką, studencką i akademicką.

Blisko współpracujemy z kołem naukowym NKL DIALOG, m.in. przy organizacji ogólnopolskich konkursów: Uniwersytecka Liga Logistyków, dla studentów, oraz Ligi Młodych Logistyków, dla uczniów techników.

 

RYNEK PRACY I ROZWÓJ ZAWODOWY

Zdobył Pan pracę tuż po studiach. Co Pana zdaniem jest ważne podczas wyznaczania i realizacji celów zawodowych, biznesowych itp.?

JK: …i celów osobistych! W obszarach, które są równie ważne – zdrowie, związek i rodzina, duchowość.

Jest oczywiście mnóstwo czynników, które są istotne podczas realizacji celów. Mi osobiście towarzyszy kilka praktyk, które staram się realizować. Po pierwsze, identyfikuję priorytety i znajduję sens ich realizacji. Po drugie, staram się pogodzić wielką wizję celu z małym planem działań – małymi krokami prowadzącymi do celu. To istotne szczególnie w przypadku, gdy realizacja celu wymaga     , aby zmienić swój sposób zachowania – wtedy powtarzanie małych kroków może okazać się skuteczniejsze, niż rozwijanie wyobrażenia o wielkim, paraliżującym celu. Wreszcie, monitoruję postęp – sam od siebie egzekwuję realizację.

 

Jakie rady dałby Pan studentom i absolwentom, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy?

JK: Zasugerowałbym, aby starali się kształtować w sobie entuzjazm i pasję do tego, co robią. Aby dostrzegali w pracy nie tylko sposób na zarobek, ale także sposobność do doskonalenia się, poszerzania wiedzy, do aktywności intelektualnej. Nie tylko… także aby odnaleźli w pracy jakieś poczucie sensu. Praca to jeden z obszarów, w których realizujemy swój skromny, jednostkowy wpływ na najbliższe i społeczne otoczenie. Wraz z poczuciem sensu i znaczenia pracy, może przyjść także poczucie przynależności, zarówno do najbliższego zespołu, jak i do firmy. Nasza aktywność zawodowa może być także czynnikiem poczucia własnej wartości, a nawet konstytuuje naszą tożsamość. W pracy rozwijamy się, realizujemy ambicje. Gospodarujemy w zakresie własnej odpowiedzialności, odpowiadając za swój fragment rzeczywistości.

Sam lubię myśleć o pracy właśnie w ten sposób.

Zasugerowałbym także studentom, aby byli otwarci na nowe doświadczenia i wyzwania. Nie tylko na początku kariery. Oczywiście, jeśli macie swój wymarzony obszar specjalizacji, realizujcie się w nim. Nie zamykajcie się jednak na to, czego nie znacie. Nie myślcie o sobie, że: „jestem od tego i tylko od tego”. To takie wyspowe, silosowe myślenie o własnych kompetencjach. Pamiętajcie, że wszędzie są wyzwania, wszędzie jest analityka, wszędzie są projekty i optymalizacje, wszędzie pracuje się z ludźmi.

Wreszcie, zasugerowałbym, aby doceniać znaczenie kompetencji miękkich. To te kompetencje, które – nawet, gdy brakuje nam twardej wiedzy – pozwalają efektywnie odnaleźć się w roli i adaptować do nowych wyzwań, skutecznie pozyskiwać informacje i rozwijać nowe umiejętności, pracować w zespołach, rozwiązywać problemy.

 

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów.

Rozmawiała: Monika Kućmierczyk, Centrum Karier i Współpracy z Absolwentami