Wywiad z Leszkiem Bednorzem - absolwentem studiów podyplomowych na kierunku Master of Corporate Governance/ Menadżer Ładu Korporacyjnego

OBECNA AKTYWNOŚĆ ZAWODOWA
Na czym polega Pana obecna praca i/lub działalność społeczna?
LB: W TFI PZU odpowiadam za współpracę z klientami korporacyjnymi, w tym największymi przedsiębiorstwami w Polsce, instytucjami sektora finansów publicznych oraz sektorem bankowości spółdzielczej. Pracuję w Biurze Programów Emerytalno-Oszczędnościowych, które specjalizuje się w tworzeniu i obsłudze długoterminowych rozwiązań inwestycyjnych dla firm i ich pracowników.
Moja rola obejmuje budowanie długoterminowych relacji opartych na zaufaniu, szkolenia, udział w różnego rodzaju eventach i wydarzeniach, przejęcia podmiotów od konkurencji itp. Bardzo dużą ilość czasu spędza się w samochodzie i podróży oraz na spotkaniach z klientami.
Do moich kluczowych obowiązków należy analiza potrzeb finansowych klientów, przygotowywanie oraz prezentacja propozycji w obszarze zabezpieczenia emerytalnego oraz koordynacja działań u klienta.
Równolegle do działalności zawodowej pełnię funkcję Radnego Powiatu Wodzisławskiego, gdzie dodatkowo jestem Wiceprzewodniczącym Komisji Budżetu. Praca samorządowa pozwala mi łączyć wiedzę finansową z działaniami na rzecz lokalnej społeczności. Udział w pracach komisji budżetu wiąże się z analizą wydatków publicznych, opiniowaniem najważniejszych inwestycji i współtworzeniem ram finansowych powiatu. To cenna, odpowiedzialna działalność, która rozwija kompetencje decyzyjne i pokazuje, jak ważna jest transparentność, gospodarność i długofalowe myślenie – zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.
Połączenie pracy w instytucji finansowej z funkcją publiczną daje mi szeroką perspektywę i pozwala angażować się zarówno w rozwój rynku finansowego, jak i w działania wspierające społeczność, z którą jestem związany od wielu lat. Pozwala również skuteczniej poruszać się w sektorze finansów publicznych ze względu na znajomość specyfiki i problemów.
Jakie kwalifikacje i kompetencje są szczególnie ważne na Pana stanowisku pracy i/lub podejmowaniu działalności społecznej?
LB: W mojej pracy kluczowe znaczenie mają zarówno kompetencje twarde, jak i umiejętności miękkie, a skuteczność zawodowa zależy przede wszystkim od umiejętnego łączenia tych dwóch obszarów.
Podstawowym filarem jest umiejętność budowania i utrzymywania długoterminowych relacji. W segmencie korporacyjnym zaufanie ma wartość strategiczną. Decyzje inwestycyjne czy wybór instytucji do prowadzenia programów emerytalno‑oszczędnościowych dotyczą tysięcy pracowników, często wielomilionowych aktywów i odpowiedzialności wobec wielu interesariuszy. Aby klient powierzył nam tak odpowiedzialne obszary, musi czuć, że współpraca opiera się na profesjonalizmie, partnerstwie i transparentności. Relacyjność w tej pracy to nie tylko odpowiedni kontakt , ale też umiejętność prowadzenia dialogu, rozumienia potrzeb biznesu i reagowania na nie w sposób wyprzedzający.
Kolejną niezwykle ważną kompetencją jest znajomość regulacji prawnych, szczególnie w obszarze nadzoru finansowego, oraz norm dotyczących programów długoterminowego oszczędzania.
Duże znaczenie ma również umiejętność prowadzenia negocjacji. Współpracując z największymi przedsiębiorstwami i instytucjami publicznymi w Polsce, często uczestniczę w procesach ofertowych, przetargach i rozmowach o parametrach współpracy. Negocjacje dotyczą nie tylko aspektów finansowych, lecz także operacyjnych, komunikacyjnych i systemowych. Niezbędne jest zrozumienie celów biznesowych obu stron, zachowanie profesjonalizmu i znajdowanie rozwiązań akceptowalnych dla wszystkich interesariuszy.
Ostatnim z kluczowych obszarów są kompetencje menedżerskie i organizacyjne. Projekty związane z wdrażaniem lub obsługą programów emerytalno‑oszczędnościowych w firmach zatrudniających tysiące pracowników wymagają doskonałej koordynacji pracy różnych działów – prawnego, kadrowego czy marketingowego. Moja rola polega na zapewnieniu, by cały proces przebiegał sprawnie, zgodnie z regulacjami i oczekiwaniami klienta. Oznacza to zarządzanie harmonogramami, ryzykiem oraz jakością realizacji.
Nie bez znaczenia jest również podejście do wyznaczania oraz realizacji celów. Kluczowa jest samodyscyplina, planowanie działań a czasami kreatywność.
Wszystkie te obszary razem tworzą profil kompetencyjny, który w mojej ocenie jest niezbędny do profesjonalnej obsługi klientów korporacyjnych w instytucji finansowej funkcjonującej w tak wymagającym otoczeniu. To połączenie twardej wiedzy finansowej, głębokiego zrozumienia regulacji oraz umiejętności interpersonalnych, które pozwalają budować trwałe relacje biznesowe i dostarczać klientom realną wartość.
Jak wygląda Pana typowy i nietypowy dzień pracy?
LB: Typowy dzień to spotkania z klientami, analiza ich portfeli, konsultacje z zespołami wewnętrznymi, planowanie działań. Sporo czasu poświęcam również na monitoring rynku i bieżących wydarzeń gospodarczych.
Nietypowe dni to te, w których mam niestandardowe zapytania od klientów czy duże wydarzenia np. konferencje itp. W takich sytuacjach praca często prowadzi do tworzenia niestandardowych rozwiązań.
Czy w Pana przypadku możliwe było połączenie pracy zawodowej z pasją?
LB: W moim przypadku zdecydowanie tak. Od lat interesuję się finansami, analizą makroekonomiczną i rynkiem kapitałowym. Moja praca pozwala mi te zainteresowania rozwijać na co dzień. Pasja do pracy z ludźmi również bardzo pomaga – sektor korporacyjny jest relacyjny, oparty na dialogu i współpracy. Ponadto praca umożliwia mi także rozwój osobisty, poprzez pisanie artykułów naukowych, udział w ciekawych wydarzeniach, a przede wszystkim poznaje się nowych fantastycznych ludzi z różnych obszarów, co znacząco poszerza horyzonty i wiedzę w obszarach z którymi nie mamy często do czynienia.
Jakie są obecnie największe wyzwania w Pana pracy?
LB: Jednym z największych wyzwań jest zmienność otoczenia rynkowego i regulacyjnego. Klienci oczekują stabilności oraz rozwiązań przewidywalnych, podczas gdy rynek potrafi być dynamiczny i wymagający. Dodatkowo jest to praca z ludźmi i nigdy nie wiemy z kim przyjdzie nam się spotkać i pracować.
STUDIA
Dlaczego wybrał Pan naszą Uczelnię, kierunek i specjalność?
LB: Wybrałem UE Katowice, bo to uczelnia z renomą i silną kadrą naukową w obszarze zarządzania i finansów. Kierunek Master of Corporate Governance / Menadżer Ładu Korporacyjnego przyciągnął mnie praktycznym podejściem do zagadnień ładu korporacyjnego, ryzyka, nadzoru właścicielskiego i nowoczesnego zarządzania. Chciałem zdobyć wiedzę, która realnie wspiera pracę w instytucji finansowej. Ponadto miałem już wcześniej epizod z UE Katowice w postaci rozpoczęcia studiów doktoranckich, jednak ze względów osobistych musiałem je przerwać pod koniec II roku. Mimo to bardzo pozytywnie wspominam współpracę z moją Panią Promotor prof. zw. dr hab. Irenę Pykę.
Czy było coś, co wyróżniało Pana z grona studentów?
LB: Może zabrzmi to trochę nieskromnie, ale myślę że w pewnym sensie moje doświadczenie zawodowe zdobywane w szeregu instytucji finansowych w Polsce. Przekładało się to między innymi na aktywność w trakcie zajęć.
Czy podczas studiów uczestniczył Pan w programach wymiany międzynarodowej?
LB: Nie miałem możliwości uczestniczyć w wymianie zagranicznej, jednak współpraca w międzynarodowym środowisku zawodowym oraz wieloletnia praca z zagranicznymi instytucjami inwestycyjnymi dała mi również sporo doświadczenia – szczególnie w zakresie standardów rynkowych i komunikacji międzykulturowej.
Jak wspomina Pan czas przygotowania pracy dyplomowej (w tym rolę opiekuna naukowego/promotora w przygotowaniu pracy)?
LB: Moje doświadczenia związane z pisaniem pracy dyplomowej są o tyle nietypowe, ze względu że przechodziłem ten proces kilkukrotnie. Najpierw licencjat, później uzupełniające studia magisterskie a następnie studia podyplomowe. Dzięki temu mogłem spojrzeć na przygotowanie pracy z dwóch różnych perspektyw oraz porównać swoje podejście na różnych etapach życia zawodowego.
Pisanie pracy dyplomowej traktowałem jak dobrze zaplanowany projekt, którego celem nie było „zaliczenie” etapu studiów, lecz stworzenie opracowania mającego realną wartość praktyczną. Kluczowy za każdym razem był dobór właściwego promotora, zwłaszcza w kontekście zrozumienia się w obszarze którego dotyczyła praca, gdzie mogłem wykorzystać swoje doświadczenie praktyczne. Odpowiedni balans pomiędzy wsparciem a autonomią by kluczowy, dzięki czemu miałem przestrzeń do samodzielnego myślenia, formułowania wniosków itp.
Ostatnim bardzo ważnym elementem jest harmonogram działania. Miałem dokładnie zaplanowane jaki okres potrzebuję do zebrania materiałów, przeprowadzenia badań, napisania konkretnego rozdziału itp.
Moje rady dla studentów są proste, ale niezwykle praktyczne:
- wybierzcie temat, który jest zgodny z Waszymi planami zawodowymi - praca dyplomowa może być pierwszym „dużym projektem” wpisującym się w Waszą przyszłą specjalizację,
- opierajcie się na realnych, praktycznych danych - to zwiększy wartość Waszej pracy i umożliwi wyciągnięcie wniosków, które faktycznie można wykorzystać,
- traktujcie pracę jako inwestycję we własny rozwój - dobrze przygotowany temat może zaprezentować Was pracodawcy jako osobę zaangażowaną, analityczną i uporządkowaną.
Z perspektywy czasu na pewno napisałbym tę pracę inaczej, jednak dzisiaj są zupełnie inne możliwości, kiedyś nie było narzędzi AI, a materiały gromadziło się w tradycyjny sposób.
Czy podczas studiów wykazywał się Pan aktywnością zawodową?
LB: Tak – przez cały okres różnego rodzaju studiów pracowałem zawodowo. Praktycznie każdy kolejny etap nauczania, to był pewnego rodzaju nowy etap. Bardzo dobrze wspominam udział w programach sytuacyjno-decyzyjnych. Byłem uczestnikiem zarówno Global Management Challenge oraz BankRisk the Stanford Game. Nic tak nie rozwija jak gry decyzyjne i rywalizacja z innymi zespołami. Uważam, że każda forma aktywności – praktyki, staże czy projekty – przyspiesza rozwój.
Jak szybko po zakończonych studiach znalazł Pan pracę, która spełniła Pana oczekiwania? Co najbardziej pomogło Panu w jej zdobyciu?
LB: W związku z tym iż praktycznie cały czas pracowałem, będąc na studiach miałem może trochę prościej w kontekście doświadczenia na rynku pracy, jednak w związku z tym iż pochodzę z małej miejscowości, przebicie się do dużych korporacji jest o wiele trudniejsze niż osobom mieszkającym w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Wykonywałem różne zawody od działalności sportowej, pracy w spółce około kopalnianej czy przedstawiciela handlowego, aż do uczestnictwa w programie stażowym „Doradca Sukces” organizowanym przez Bank BPH. Tak rozpoczęła się moja przygoda z sektorem finansowo-kapitałowym. Można powiedzieć, że za główne determinanty sukcesu odpowiadały ciężka praca, konsekwencja w dążeniu do celu, wizja jego osiągniecia oraz trochę szczęścia.
Czy podczas poszukiwania pracy i w jej trakcie korzysta Pan z kontaktów zdobytych podczas studiów?
LB: W początkowym okresie człowiek nie ma zbyt wielu kontaktów, a nawet jeżeli jakieś posiada to raczej nie są to znajomości, które otwierają zaraz wszystkie drzwi. Jednak w późniejszych okresach korzysta się z kontaktów zdobytych na różnego rodzaju studiach, czasami można powiedzieć że są one cenniejsze niż sama wiedza.
Czy podczas pracy wykorzystuje Pan wiedzę, umiejętności i kwalifikacje zdobyte podczas studiów?
LB: Ogólnie tak, choć aktualnie bardziej wykorzystuję doświadczenie zawodowe. W pewnym sensie na każdym etapie kariery wiedza zdobyta na uczelniach była przydatna w różnym zakresie, lecz dzisiaj trudno jednoznacznie stwierdzić kiedy i co może być w przyszłości niezbędne.
Jakie nowe role pojawiają się w organizacjach zatrudniających specjalistów, takich jak Pan?
LB: W tak dynamicznym otoczeniu jak rynek kapitałowy, zmiana i przystosowanie się do zamian to jedne z kluczowych stałych. Dlatego dzisiaj coraz częściej na znaczeniu zyskują analitycy danych, specjaliści AI, eksperci compliance, czy specjaliści od cyberbezpieczeństwa i ochrony danych.
Jakie kompetencje (wiedza, umiejętności, kompetencje społeczne) wymagane są od osób, które będą je pełniły?
LB: Myślę że tutaj nie będę odkrywczy. Kluczowe kompetencję to umiejętność pracy z danymi, wiedza regulacyjna, krytyczne i strategiczne myślenie, etyka zawodowa, komunikacja.
Lukakompetencyjna to jeden z największych problemów z jakimi zmaga się rynek pracy. Jakie działania powinny podejmować uczelnie ekonomiczne, aby minimalizować tę lukę?
LB: Luka kompetencyjna to dziś jedno z głównych wyzwań zarówno dla pracodawców, jak i dla instytucji edukacyjnych. Rynek pracy zmienia się szybciej niż tradycyjne programy nauczania, dlatego uczelnie muszą aktywnie reagować i dostosowywać sposób kształcenia do realnych potrzeb gospodarki.
Myślę że temat jest bardzo szeroki, dlatego wymienię tylko skrótowo kilka kwestii:
- jeszcze większy nacisk na współpracę uczelni z biznesem - myślę że cześć przedmiotów powinna być prowadzona nie przez teoretyków a jako komplementarny mix (praktyk – teoretyk),
- więcej zajęć opartych na case studies, ale także dyskusji na rzeczywistych przypadkach gospodarczych, analizie tego co się dziej tu i teraz a niekoniecznie tego jaka struktura organizacyjna była ważna w 1970 roku,
- wprowadzenie gier decyzyjno- symulacyjnych,
- ciągła analiza programów nauczania i dostosowywania do aktualnych trendów,
- przywiązanie większej wagi do kompetencji miękkich – niejednokrotnie widziałem jak bardzo dobry inżynier czy naukowiec nie potrafił przekazać swojej wiedzy podczas prezentacji.
Podsumowując: uczelnia, która chce minimalizować lukę kompetencyjną, musi być blisko rynku, elastyczna programowo, otwarta na praktyków i nastawiona na rozwój zarówno wiedzy, jak i umiejętności interpersonalnych. To właśnie takie działania pozwalają przygotować absolwentów, którzy są w pełni gotowi do wejścia na rynek pracy i do szybkiego odnalezienia się w dynamicznym, konkurencyjnym środowisku.
Jakie działania – Pana zdaniem – powinni podejmować studenci, aby zapobiegać tzw. luce kompetencyjnej?
LB: Przede wszystkim zdobywać wiedzę praktyczną, nie tylko teoretyczną. Budować sieć kontaktów, uczestniczyć w kołach, wydarzeniach, różnego rodzaju projektach. Czerpać z doświadczenia innych, ale także popełniać własne błędy, gdyż na nich człowiek uczy się najwięcej.
ROZWÓJ ZAWODOWY
Czy podnosił Pan swoje kwalifikacje zawodowe po ukończeniu studiów w naszej Uczelni?
LB: Tak, cały czas podnosiłem swoje kompetencje, zdobywając różnego rodzaju certyfikaty, studia podyplomowe oraz tytuł MBA.
Czy według Pana obszar działania firmy/instytucji powinien stanowić istotne kryterium wyboru miejsca zatrudnienia?
LB: Tak. Środowisko, w którym pracujemy, ma ogromny wpływ na nasz rozwój. Zdaję sobie jednak sprawę, że może być część osób, które nawet po ukończeniu studiów nie wie co dalej chce robić i jak się rozwijać. Dlatego często dopiero druga, trzecia czy czwarta praca może okazać się tą właściwą dla naszych predyspozycji. Z drugiej strony, im większa i stabilniejsza firma, tym większe możliwości zmiany działu w firmie, lokalizacji czy otoczenia.
Co Pana zdaniem miało największy wpływ na przebieg Pana kariery i kolejne awanse?
LB: Myślę, że bez wątpienia ciężka praca i determinacja w dążeniu do swoich osobistych celów. Jestem typem człowieka który w większości sam sobie wyznacza cele, a pracę traktuje jak zarządzanie własną firmą. Myślę że to podejście stoi w dużej mierze za obecnym sukcesem.
Co Pana zdaniem jest ważne podczas wyznaczania i realizacji celów zawodowych, biznesowych itp.?
LB: Można by rzec, że klasyczna definicja SMART ma tutaj zastosowanie. Natomiast kluczowe jest chyba to, żeby wiedzieć że cele są realne do osiągniecia, bo to ma bardzo duży wpływ na naszą motywację i chęć do działania.
Jakie cechy i umiejętności menedżerów przyczyniają się – Pana zdaniem – do sprawnego zarządzania organizacją, a tym samym kierowania zespołem?
LB: Myślę, że czasami powinni być zwykłymi ludźmi. Atmosfera w zespole niekiedy jest ważniejsza niż cała reszta. Bardzo często pracownicy odchodzą nie z firmy a od konkretnego człowieka. Poza tym, dyrektorem czy prezesem się bywa a człowiekiem się jest. W naszej branży bardzo często stosuję się zasadę że „Name” to jedyne co mamy.
Jakie rady dałby Pan studentom i absolwentom, którzy dopiero wkraczają na rynek pracy?
LB: To pewnie będą frazesy ale spróbuję :
- rozwijajcie swoje pasje,
- bądźcie ciekawi, pytajcie,
- inwestujcie w siebie i sieć kontaktów,
- za każde zarobione pieniądze zawsze nawet w niewielkim stopniu nagradzajcie także siebie,
- bierzcie odpowiedzialność za swoje decyzje.
Dziękuję za udział w wywiadzie i życzę dalszych sukcesów.
Rozmawiał, Piotr Binias, Centrum Karier i Współpracy z Absolwentami.
Data publikacji: 14 maja 2026 r.










Dołącz do nas