Monitor Nastrojów Konsumenckich (MNK) to nowatorskie narzędzie analityczne stworzone z myślą o lepszym zrozumieniu, jak polscy konsumenci oceniają bieżącą sytuację gospodarczą oraz czego oczekują w przyszłości. W odróżnieniu od istniejących wskaźników, MNK pozwala w prosty sposób "zajrzeć" do wnętrza indeksu i przeanalizować każdy jego element osobno - od oceny własnej sytuacji finansowej, przez ocenę kraju, po plany wydatkowe i oczekiwania cenowe. Dzięki temu umożliwia bardziej precyzyjne diagnozowanie czynników kształtujących nastroje społeczne, a tym samym wspiera interpretację zmian zachodzących w gospodarce.
Czym jest Monitor Nastrojów Konsumenckich i jaka motywacja stała za stworzeniem tego narzędzia?
Dawid Lesznik: Monitor Nastrojów Konsumenckich to zestaw wskaźników, które opisują, jakie nastroje ekonomiczne panują wśród polskich konsumentów - w zakresie własnej sytuacji, sytuacji kraju, planów zakupowych, zmian cen, rynku pracy i innych obszarów. Co prawda istnieją podobne badania (np. Bieżący i Wyprzedzający Wskaźnik Ufności Konsumenckiej - BWUK / WWUK GUS), jednak nie umożliwiają one prostej dezagregacji i wniknięcia „w głąb” wartości głównego indeksu. Moim celem było stworzenie systemu, który umożliwi prostą i intuicyjną analizę w każdym obszarze składającym się na owe nastroje. Swego czasu właśnie takiej możliwości mi brakowało, gdy chciałem rozszyfrować czynniki, które stoją za zmianami podobnych wskaźników. Projekt uzyskał finansowanie w ramach Regionalnej Inicjatywy Doskonałości.
Dlaczego warto badać nastroje konsumentów? Co mogą one powiedzieć o gospodarce?
DL: Nastroje konsumentów mogą wyprzedzać zmiany agregatów takich, jak PKB. W znacznej mierze bowiem to konsumenci wpływają na poziom aktywności gospodarczej. Gdy zaczynają bardziej obawiać się o przyszłość, ograniczą wydatki, co wpłynie na całą gospodarkę. Odwrotna sytuacja ma miejsce, gdy zaczynają przeważać wśród nich pozytywne nastroje.
Jak mierzy się nastroje konsumentów i jak odczytywać wskaźniki?
DL: Konsumenci proszeni są o ocenę poszczególnych obszarów składających się na nastroje (własna sytuacja, sytuacja kraju, itp.) na skalach, najczęściej od 1 do 7 - od zdecydowanie negatywnej do zdecydowanie pozytywnej oceny. Na podstawie zagregowanych odpowiedzi obliczane są wskaźniki w zakresie od 0 do 200 punktów, gdzie 100 oznacza poziom neutralny. Wynik poniżej 100 oznacza przewagę pesymizmu konsumentów, a powyżej 100 - przewagę optymizmu. Druga fala badań - jak wyglądała realizacja i czym różniła się od pierwszej? Obie fale przeprowadzono w odstępie roku z wykorzystaniem tego samego kwestionariusza oraz panelu konsumenckiego. W ramach narzędzia badawczego zaktualizowano jedynie ostatnie dane makroekonomiczne, chociażby o inflacji CPI. Służą one jako kotwica do pytań respondentów o przewidywaną inflację w kolejnym roku.
Bieżące nastroje lekko negatywne (98,6) vs. optymistyczne oczekiwania (102,4) - jak to rozumieć?
DL: Polscy konsumenci nadal pozostają nieznacznie sceptyczni względem bieżących warunków gospodarczych, przy czym oczekiwana jest (na ogół, jako średnia z wszystkich podobszarów) delikatna poprawa w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Nie jest jeszcze idealnie, ale oczekujemy wkrótce poprawy sytuacji.
Dlaczego gospodarstwa domowe oceniają swoją sytuację lepiej (108) niż kondycję kraju (96,4)?
DL: Dokładnie ta sama sytuacja wystąpiła po przeprowadzeniu pierwszej fali badawczej w 2024 roku, przy czym od tego czasu ocena kondycji kraju wzrosła o około 4 punkty. W tym miejscu ujawnia się główna zaleta opracowanego przeze mnie systemu wskaźnikowego, który umożliwia natychmiastowy wgląd w składowe poszczególnych odczytów. Sytuacja gospodarstwa domowego niezmiennie określana jest jako co najmniej dobra - zarówno w perspektywie ostatnich 12 miesięcy, kolejnych, jak i obecnie. Tymczasem w przypadku kraju dopiero oczekiwana jest umiarkowana poprawa w ciągu kolejnego roku, podczas gdy bieżące warunki i poprzedni rok określane są negatywnie. Po części warunkowane może to być pewną schedą post-covidową, wojną za wschodnią granicą, międzynarodową niestabilnością (dość przytoczyć choćby wojny celne prowadzone przez USA), czy wzrostem deficytu z uwagi na dodatkowe wydatki na obronność.
Dobra trwałe - czym są i co oznacza ostrożność konsumentów?
DL: Dobra trwałe to większe zakupy, które posłużą konsumentom przez dłuższy czas, np. meble, telewizory, komputery czy sprzęt AGD. Niski wskaźnik oczekiwań zakupu tych dóbr (83,6) sugeruje, że konsumenci w ciągu kolejnych 12 miesięcy planują selektywnie i ostrożnie podchodzić do tego typu decyzji zakupowych. Może to wynikać z wyczekiwania na poprawę koniunktury gospodarczej, a nade wszystko sytuacji na rynku pracy (ocenianej obecnie jedynie na 88,3), co ograniczyłoby ryzyko ponoszenia tego typu wyższych wydatków.
Dlaczego konsumenci „czują” inflację na poziomie 12%, gdy GUS pokazuje 2,8%?
DL: Rozbieżność między oficjalnymi a odczuwalnymi przez konsumentów zmianami cen jest zjawiskiem dobrze znanym w literaturze, a także samym służbom statystycznym i bankom centralnym. Wskazywać można na rozbieżność koszyków zakupowych indywidualnych konsumentów, a koszyka GUS. Tym samym konsumenci przywoływać będą nade wszystko zmiany, które najszerzej na co dzień obserwują. W pewnym stopniu mogą także je przeceniać, przywołując je z - zawodnej przyznajmy - pamięci.
Jak praktycznie interpretować przewidywanie ceny benzyny na poziomie 6,02 zł/l?
DL: Na moment badania popularna benzyna PB95 (obecnie E5) kosztowała średnio w Polsce 5,89 zł / litr. Konsumenci oczekują zatem stosunkowo niewielkiego wzrostu cen paliwa w perspektywie najbliższego roku. Trzeba przyznać, że w zeszłym roku przestrzelili swe oczekiwania na październik 2025, kiedy ich medianowa prognoza wynosiła 6,50 zł za litr.
Do czego wyniki MNK mogą wykorzystać przedsiębiorcy, instytucje publiczne, ekonomiści i konsumenci?
DL: Każda z tych grup może skorzystać na analizie MNK. Dla przedsiębiorców odczyty indeksów mogą wspomagać prognozowanie sprzedaży i zrozumienie bieżących nastrojów konsumentów. Instytucje publiczne (np. bank centralny) zyskują dodatkowe źródło danych dla potrzeb prognoz koniunktury i oceny presji inflacyjnej, ekonomiści - wartościowy zbiór danych dla potrzeb własnych prognoz i analiz. Konsumenci natomiast uzyskują dodatkowe źródło danych, które wspomóc może ich w podejmowaniu istotnych dla nich decyzji (np. o budowie domu, zakupu nowego samochodu, czy innych większych wydatkach).
Czy narzędzie może pomóc przewidywać zmiany rynkowe?
DL: Liczne badania wskazują na znaczącą wartość informacyjną wskaźników nastrojów konsumenckich. Liderem w zakresie tym jest R. Curtin, który odpowiada za najważniejsze z tego zakresu Indeksy Uniwersytetu Michigan dla gospodarki amerykańskiej. Trzeba jednak pamiętać, że nastroje konsumenckie nie są pojedynczym rozwiązaniem, które pozwala wiarygodnie prognozować koniunkturę. Stanowią raczej suplement dla innych wskaźników, dostarczając unikatowego wglądu w bieżącą ufność i oczekiwania konsumentów.
Jakie są kolejne kroki? Czy planowana jest trzecia fala badań?
DL: Metodyka MNK została zaprojektowana tak, aby badania można było powtarzać cyklicznie i porównywać wyniki w czasie. Ze względu jednak na ograniczenia finansowe, możliwe były do realizacji wyłącznie dwie fale na ogólnopolskich próbach. Nie wykluczam w przyszłości wznowienia badań w przypadku zdobycia finansowania. MNK to cenne narzędzie zarówno dla biznesu, ekonomistów, instytucji publicznych, jak i samych konsumentów. Dostarcza wysokiej jakości informacji, które pomagają lepiej rozumieć bieżące trendy i podejmować trafniejsze decyzje.
Gratulujemy dotychczasowych badań i czekamy na kolejne!










Dołącz do nas